Momentum
 
    Strona Domowa
    Co nowego ?
    Biografia
    Dyskografia
    Artykuły
    artykuły własne
    artykuły nadesłane
    artykuły profesjonalne
    inne
    Galerie
    Indeks utworów
    Forum dyskusyjne
    Quiz
    Sondy
    Fani
    Księga Gości
    Chat
    Linki
    Podziękowania
    Moja kolekcja
    O autorze
    Download

RECENZJA "Sketches of Satie"

Album ten, mimo, że nabyłem go zupełnie niedawno - od pierwszego wsłuchania stał się płytą, którą bez wachania mogę umieścić w czołówce dzieł Steve'a.
Od czasu poznania "Momentum" nie sądziłem, że Steve potrafi zagrać jeszcze lepiej i z większym uczuciem. Oczywiście myliłem się. Któż w dziejszych czasach potrafi nagrać album składający się z 20 miniaturek napisanych przez Erika Satiego zaaranżowany na gitarę klasyczną i flet ? Chyba tylko Steve i jego brat John. Czy ktoś będzie słuchał takiej muzyki - cóż, kwesta gustu.
Na albumie nie usłyszymy ani jednego instrumentu więcej - gitara klasyczna (Steve Hackett) oraz flet (John Hackett). Są to kompozycje zaaranżowane w niesamowity spobób. Potrafią ukoić gniew, zrelaksować - lub zdenerwować innych, którzy zapatrzeni są w "gwiazdy" dziejszej "łupanki" znanej powszechnie jako tzw. "muzyka rozrywkowa". (Pomyśleć, że kiedys muzyka klasyczna nazywana była rozrywkową...)
Z pewnością nie jest to album dla każdego. Kto lubuje się w przepięknych pasażach fletu, kto kocha delikatność i mistyzycm z muzyce i nie boi się muzyki klasycznej - niech biegnie szybko po ten album, a daję gwarancję, że będzie oczarowany...
Na pewno żaden fan Steve'a nie pogardziłby albumem pełnym miniaturek zbliżonych do np. "Lost time in Cordoba", "The Hermit", "Hands of Priestess" czy "The Lovers" wykonanych z jeszcze większym rozmachem i z wielkim uczuciem.
Ten album polecam każdemu kto kocha się w ...zamknięciu oczu...wyrzucenia z siebie wszystkich zbędnych myśli i uczuć (tych negatywnych)...i zatopieniu się w czarownej muzyce, niesamowitej z resztą i zachwycającą do głębi. Tego nie da się opisać - to trzeba przeżyć.
Nie będę starał się w tej chwili przedłużać, bo to co miałem przekazać - przekazałem i mam wielką nadzieję, że moje uczucia zostaną podzielone przez innych fanów Steve'a ...i nietylko.

Ocena : 5/5
Autor : Paweł Biliński