Rozmiar: 141661 bajtów Strona główna Biografia zespołu Dyskografia Artykuły Indeks utworów Download
Recenzja "A Nod And A Wink"


• Data wydania : 29 Lipca 2002
• Długość płyty : 55:00
• Liczba utworów : 7

SKŁAD ZESPOŁU :

• Kliknij tutaj , aby zobaczyć listę muzyków.
SPIS UTWORÓW :

1.A Nod And A Wink (11:18)
2.Simple Pleasures (5:33)
3.Boy's Life (7:22)
4.Fox Hill (9:18)
5.A Miller's Tale (3:36)
6.Squigely Fair (8:04)
7.For Today (10:40)

  Czy stęskniliście się może za dzwiękiem fletu Andrew Latimera? Tak, tak, tym samym którego tak wiele słychać było chociażby na "The Snow Goose". A może poczuliście się znużeni nieco przygnębiającą atmosferą ostatnich trzech albumów Wielbłąda? Jeśli tak, to ta płyta bardzo się wam spodoba.   Wygląda na to, że Andrew Latimer po 10 latach pobytu w USA zatęsknił do swego ojczystego kraju, i postanowił dać temu wyraz na najnowszym albumie zatytułowanym "A Nod And A Wink".   Ta płyta jest podróżą. Wyprawą w przeszłość, do czasów dzieciństwa, młodości. Wspomnienie zaprzeszłej (niestety) angielskiej rzeczywistości. Ta płyta to również wyprawa w głąb siebie. To nostalgiczne wspomnienie straconych czasów i rozrachunek z własnymi sentymentami.

  Czy jesteście gotowi na tą podróż? Jeśli tak, to usiądźcie wygodnie i wyobraźcie sobie, że własnie stara lokomotywa zabiera was w przeszłość, do czasów które już nie wrócą i do miejsc które nie wyglądają już tak samo...   Pamiętacie jak w dzieciństwie śniliście często o przygodach? Jak potężna może być wyobraźnia? Można nawet wznieść się do nieba na latającym dywanie. Jeśli się tylko chce.

  Zapach perfum który pozostał, gdy ona przeszła obok i zwiędłe róże stojące na stoliku dla dwóch osób. Te z pozoru nieistotne drobiazgi dla niektórych stają się skarbami na całe życie.   Czy na prawdę zapomneliśmy jak czuliśmy się mając 15 lat ? Wiele rzeczy przyjmowaliśmy wtedy za pewnik. Takie było chłopięcie życie.   A może mała wyprawa na polowanie? Lis ucieka szybko więc trzeba będzie się wykazać nie lada sprytem. A po polowaniu, zmęczeni, gdy mija dzien, dwaj przyjaciele wracają do domu. Lato się kończy i stracone dni już nie wrócą. Nic nie trwa wiecznie a druga szansa się nie pojawia.

  Andrew Latimer kazał nam czekać trzy lata na ten album. Trzeba przyznać, że jest to bardzo optymistyczna płyta, choć nie brakuje na niej również akcentów melancholijnych i swoistej camelowej muzycznej zadumy.   Jednak gdy słucham tego albumu mam mieszane uczucia. Odnoszę wrażenie jakby Latimer puścił do mnie tytułowe "oko" i powiedział "hej, nie traktuj tej płyty całkiem poważnie". Obok utworów wręcz powalających swoim pięknem ("Simple Pleasures" czy "For Today") są na tej płycie nagrania niezupełnie mnie przekonujące ("Fox Hill", "Squegley Fair"). Nie, nie, to nie jest tak że są to złe utwory. Jednak im częściej słucham tej płyty tym bardziej jestem przekonany, że niektóre fragmenty do szerszej koncepcji po prostu nie pasują. W "Boy's Life" jest to niepotrzebna hawajska gitara, a "Fox Hill" udziwnienia wokalne i perkusyjne. Niezupełnie przekonuje mnie również improwizacja Latimera na flecie, szczególnie na początku "A Nod And A Wink" i w niektórych fragmentach "Squegley Fair".   Wiem, czepiam się, lecz mimo wszystko uważam jest to udany album. Nawet jeśli w mojej opini to nasłabsza produkcja studyjna od czasu założenia Camel Productions. Chciałbym aby każdy szanujący się prog-rockowy zespół nagrywał tak "słabe" płyty.

  Minęło trzydzieści lat, a Camel wciąż potrafi mnie zaskoczyć. Tym razem Latimer zrobił to za sprawą różnorodności pomysłów i niesłychanym optymizmem muzycznym.   Warto rónież dodać, że na japońskim wydaniu tej płyty znajduje się jeszcze jedna kompozycja - "After All These Years". Niesłychanie piękny gitarowy temat okraszony został subtelnymi dżwiękami klawiszy na początku i końcu utworu. Szkoda że na ogólnodostępnym wydaniu albumu tego utworu nie ma, bo to przecież jednen z najpiękniejszych fragmentów jakie udało się Latimerowi stworzyć.

OCENA : 4/5
© Artur       

Home Biografia Dyskografia Artykuły Zdjęcia Download